Jak big data zmienia nasze życie?

Każdego dnia przeciętnie zostawiamy po sobie więcej informacji niż nasi dziadkowie zostawiali po sobie przez całe życie. Technologie oparte o dane są tak wplecione w życie w XXI wieku, że moglibyśmy ciężko zatęsknić, gdyby nagle zniknęły.

Rozwój nowoczesnych technologii sprawił, że niemal bez przerwy dzielimy się z firmami szczegółowymi informacjami o swoich aktywnościach – świadomie lub nieświadomie. Często z własnej woli decydujemy się udostępnić firmom wiedzę na nasz temat w zamian za oferowane korzyści. Kto z nas nie zapisywał się do newsletterów, nie skusił się na obniżkę abonamentu komórkowego w zamian za zgodę na przetwarzanie swoich danych i przyjmowanie reklam, albo nie zbierał punktów lojalnościowych na stacjach paliw lub w drogeriach? W erze social media i smartfonów stale podłączonych do internetu zostawiamy dane także nieświadomie, np. robiąc sobie zdjęcia w ulubionych restauracjach, płacąc kartą kredytową w sklepie, czy przymierzając ubrania w towarzystwie swojego smartfona.

Firmy są bardzo chętne do zebrania wszelkich danych na temat swoich klientów. To pozwala lepiej poznać ich potrzeby, trzymać z nimi regularny kontakt, a co za tym idzie zwiększać sprzedaż i zyski.

Koncept przetwarzania danych i zbierania szczegółowych informacji o rynkach, trendach i klientach nie jest nowy. W XX wieku nazywano to wywiadem gospodarczym (Business Intelligence). W 1990 roku w obiegu pojawił się termin “Big Data”. Od tego czasu moc komputerów i oprogramowania do przetwarzania danych znacznie się zwiększyła. Rozwiązania oparte o big data  stały się także łatwiejsza w użyciu i bardziej dostępne. W krótkim czasie Big Data tak zyskało na znaczeniu, że stało się osobną branżą. W przeciwieństwie do Business Intelligence, Big Data działa z doskonałą płynnością, często w czasie rzeczywistym. Duże ciągi bardzo szczegółowych danych pozwalają odnajdywać trendy i wzory zachowań konsumentów, których nie da się wychwycić tradycyjnymi metodami analizy.

Biznes aktywnie inwestuje w Big Data. Firma badawcza IDC szacuje, że przychody z Big Data wzrosną z 130,1 mld USD w 2016 r. do ponad 203 mld USD w 2020 r. Rozwój nauki o danych doprowadził do “kulturowego przesunięcia w kierunku podejmowania decyzji opartych na danych” – mówi IDC.

Big Data ma też coraz większe znaczenie dla rozwiązywania problemów w sferze publicznej. Jak zauważa Światowe Forum Ekonomiczne: “Decydenci zaczynają zdawać sobie sprawę z możliwości ukierunkowania tych potoków danych na praktyczne informacje […] w celu zidentyfikowania potrzeb i świadczenia usług na rzecz społeczności o niskich dochodach.”

Inicjatywa Global Pulse przy ONZ wykorzystuje Big Data do realizacji celów humanitarnych. Na przykład Global Pulse wykorzystał dane z telefonów komórkowych w celu monitorowania epidemii odry i durów brzusznych w 2013 r., a także śledził poważne pożary na całym świecie, aby umożliwić szybszą reakcję na nagłe sytuacje.

W ostatnich tygodniach nagłówki z Cambridge Analytica wytworzyły atmosferę skandalu wokół masowego zbierania i przetwarzania naszych danych. Dla wszystkich jest jasne, że zbierane dane muszą być bezpieczne a obywatele mają prawo do pełnej informacji o gromadzonych na ich temat danych oraz prawo do zachowania prywatności.

Jeśli jednak spojrzymy na Big Data w szerszym kontekście, to szanse związane z jego rozwojem są znacznie większe niż głośno dyskutowane ostatnio zagrożenia. Jak do tej pory tylko 0,5% zbieranych danych jest poddawana jakiejkolwiek analizie. Może warto przyjrzeć się kolejnym 99,5%? Te informacje mogą przyczynić się do zrewolucjonizowania sposobu organizacji wielu sfer życia takich jak ochrona zdrowia, transport, nauka, czy edukacja.

O Autorze: jsz